sobota, 23 listopada 2013

Prolog


      Wiele tysięcy mil od Londynu, wiele tysięcy mil od peronu 9 i ¾.
Chociaż zwykli ludzie nie zdawali sobie z tego sprawy, że takie wyjątkowe miejsce istnieje.                   Widzieli tylko starą ruderę. 
Żadne zło nie przebiło się przez bramy tego miejsca, strzeżone tysiącami zaklęć. 
Co roku zgromadzały się tam dzieci i młodzież, aby uczyć się magii. 
                                                              Hogwart.
    Tam wszystko było możliwe, jeśli się w to uwierzyło.
Wspaniałe klasy pełne przedziwnych urządzeń, mamrurowy dziedziniec szkoły, trzy ogromne pętle po obu stronach boiska do qudditcha, chatka  gajowego... 
Nie można sobie wyobazić innego miejsca przpełnionego magią. 
1 września na stacji w Hogsmeade zatrzymywał się "Hogwart Express" z tłumami roześmianych uczniów jak i przerażonych pierwszoroczniaków.
Zaprzężone w Testrale powozy, zawoziły uczniów pod ogromne, drewniane drzwi główne.
Długie schody wiodły do Wielkiej Sali na ucztę powitalną.
Cztery stoły.
Cztery domy.
Gryffindor, Huffelpuff, Ravenclaw, Slytherin.

                                                      ~~~~~~~~
                 Cześć wszystkim. :) Oto wstęp do mojej opowieści, która nie wiem dokładnie jak się potoczy.                     Wiem napewno, że takie pisanie sprawia mi radość. I będę pisać. 
                          Pozdrawiam . :** 
                  Katniss. ;> 
         

4 komentarze:

  1. Super. Już na wstępie mi się podooba :D . :**

    OdpowiedzUsuń
  2. No no, jak narazie ciekawie się zapowiada :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny Prolog, z niecierpliwością czekam na pierwszy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam już dwa rozdziały napisane. :) . ;** /Katniss

      Usuń